Po wizycie w Wadi Al Disah byłam przekonana, że trudno będzie znaleźć miejsce w Arabii Saudyjskiej, które zrobi na mnie większe wrażenie. Monumentalne, wielobarwne ściany, zieleń, przestrzeń i niesamowite widoki, czegóż chcieć więcej.
A potem trafiliśmy do Wadi Lajab…i poprzeczka poszybowała do góry 🙂 .
Droga do Wadi Lajab – napięcie rośnie niczym u Hitchcocka
Wadi Lajab to ukryty skarb w prowincji Jizan, w południowej Arabii Saudyjskiej.
Z głównej drogi, zjeżdża się na niepozorną, ziemną trasę, by po kilkudziesięciu metrach znaleźć się we wnętrzu kanionu. Potężne, pionowe ściany niemalże zamykają się nad głową. Jazda wyboistą, krętą drogą, na której w wielu miejscach z trudem mieści się pojedynczy samochód, dostarcza sporej dawki adrenaliny. Pozornie surowe skały zachwycają rzeźbą i bogactwem kolorów.
Za kolejnym zakrętem krajobraz zmienia się diametralnie. Z pustynnego wąwozu i wjeżdżamy do zielonej oazy. Na skalnej półce jest nawet niewielki park z ławeczkami, parasolami i toaletą. To koniec podróży dla zmotoryzowanych, dla miłośników wędrówek tu właśnie rozpoczyna się przygoda.

W dół głównym wąwozem
Przy parkingu Wadi Lajab rozgałęzia się. Na początek wybieramy główny wąwóz. Stosunkowo łatwa — choć daleka od „spaceru po parku” – kamienista ścieżka prowadzi lekko w dół.
Nie jest oznakowana i jednoznaczna, ale nie sprawia większych trudności osobom, które lubią się ruszać, mają podstawową sprawność i orientację w terenie. Idzie się wzdłuż dna kanionu, między wysokimi ścianami, które z każdym krokiem robią coraz większe wrażenie. Czasem trzeba ominąć większe głazy, czasem przejść przez płytką wodę — ale to raczej przyjemna część tej przygody niż przeszkoda.
Po około półgodzinnej wędrówce docieramy do niewielkiego wodospadu. U jego stóp znajduje się skalna niecka — naturalny basen, w którym zbiera się woda. To idealne miejsce na krótki relaks. Rzucamy okiem w głąb doliny i zawracamy z zamiarem eksplorowania bocznej odnogi wąwozu.

Boczny kanion – jeszcze węziej, jeszcze piękniej
Po powrocie na parking skręciliśmy w boczną odnogę Wadi Lajab.
To właśnie tutaj zaczyna się zupełnie inna historia.
Kanion staje się wyraźnie węższy, ściany są bliżej, bardziej surowe, ale jednocześnie… piękniejsze. Woda, której tu jest więcej, przybiera niezwykły, szmaragdowy kolor. Kontrastuje on z niezwykle barwnymi, niczym pomalowanymi przez artystę skałami. Zieleń staje się bardziej intensywna — pojawiają się rośliny wyrastające wprost ze skał, tworzące małe, zawieszone „skalne ogrody”. Wszystko wydaje się bardziej dzikie, bardziej pierwotne.
Trasa również się zmienia.
To już nie jest spokojne przejście dnem wąwozu. Pojawiają się miejsca, gdzie trzeba użyć rąk, podeprzeć się, wejść na skałę, ominąć wodę albo przejść przez nią bardziej uważnie. To wciąż nie jest trudna wspinaczka — raczej naturalna, przyjemna eksploracja, która daje ogromną satysfakcję.
W końcu docieramy do potężnego, kilku metrowego głazu blokującego dalszą drogę. Wiązka lin przymocowana do wierzchołka zachęca Marcina do wspinaczki. Nie jest łatwo, ale w końcu, dużym wysiłkiem rąk i nóg pokonuje skalną barierę. Dalej dno kanionu jest bardziej gładkie, jednocześnie zwęża się coraz bardziej, aż w końcu całkowicie wypełnia się wodą.

Powrót z kanionu – zachwyt i niedosyt
Wycofujemy się z Wadi Lajab z poczuciem ogromnego niedosytu. Gdybyśmy mieli więcej czasu…. Niestety odkryliśmy to miejsce pod koniec naszego wyjazdu do Arabii Saudyjskiej.
To była najpiękniejsza część całej wędrówki. Wszystko nas zachwycało – widoki, kolory, przeszkody na trasie, brak innych turystów. Wyszukując optymalnych przejść w dzikim, absolutnie pustym kanionie czuliśmy się niczym odkrywcy. Chcielibyśmy tam wrócić, żeby jeszcze raz eksplorować, jeszcze głębiej, aż do końca. Wrażenia na długo pozostaną w naszej pamięci.

Informacje praktyczne – jak odwiedzić Wadi Lajab
Do Wadi Lajab najlepiej dojechać z Dżizan (Jazan) ok. 130 km, 1,5-2 godziny jazdy lub z Abhy ok. 180 km, 2,5-3 godziny. Obie trasy prowadzą wygodnymi asfaltami przez góry i są bardzo malownicze.
Zjazd z głównej drogi nie jest oznaczony drogowskazem, ale łatwo go rozpoznać z mapy. Ziemna droga, wąska i wyboista, z początku niepozorna, po chwili wchodzi w kanion. SUV jest wskazany, ale sprawny kierowca przy dobrej pogodzie da radę również zwykłym autem.
Trasa głównym kanionem jest lekko wymagająca – prowadzi przez kamienie i wodę, więc konieczne są wygodne, sportowe buty.
Boczna odnoga jest trudniejsza, wymaga większej sprawności fizycznej i obycia z górską wędrówką. W górnej części może przydać się lina do dodatkowej asekuracji, buty do chodzenia w wodzie i wodoszczelny worek.
Koniecznie trzeba zabrać zapas wody i energetyczne przekąski.
Ze względu na ryzyko nagłego przyboru wody nie można planować wycieczki w czasie deszczu lub zaraz po opadach. Trzeba uważać na śliskie kamienie nawet przy pięknej pogodzie.

Na koniec – dlaczego warto
Wadi Lajab zachwyca dzikością, pustką i spokojem. To nie tylko niesamowite, zapierające w dech widoki, ale także energia, ruch, adrenalina i lekki dreszcz emocji. Wędrówka po nim to doświadczenie odkrywania czegoś niezwykłego, wręcz bajkowego, które na długo pozostaje w pamięci. Jeśli kochacie aktywne podróże, Wadi Lajab czeka na Was – i na pewno Was nie zawiedzie.

